Farby istnieją od wieków. Dawniej malowano i barwiono głownie w celach dekoracyjnych. Funkcje ochronne farby to późniejsza historia. Pierwsze barwniki wytwarzano z minerałów i roślin. Starożytni Egipcjanie posługiwali się kolorem ochry – żółtym, lub barwą pomarańczową, którą uzyskiwali z glinki o dużej zawartości tlenku żelaza. Z korzenia marzanny wytwarzano czerwień, indygo uzyskiwano pierwotnie z roślin sprowadzanych z Indii.

W średniowieczu do utrwalania farb używano między innymi białka. Każdy fachowiec miał swoją własną sprawdzona recepturę, którą strzegł jak oka w głowie. Pierwsze gotowe do użycia farby pojawiły się dopiero pod koniec XIX stulecia, wcześniej jeśli ktoś chciał pomalować na przykład ściany swojego domu musiał sam własnoręcznie przygotować farbę, a nie było to wcale takie proste, ani tanie – dlatego mało kogo stać było na malowanie domu farbami.

Henry Alden Sherwin wymyślił gotową farbę

Przemysł farbiarski rozwinął się dopiero wtedy, gdy nauczono się tłoczyć olej z siemienia lnianego i mleć biel cynkową – czyli tworzyć pierwszą podstawową bazę dla gotowych farb. Pionierem w tej dziedzinie został Henry Alden Sherwin, który jako pierwszy wpadł na pomysł aby wprowadzić do farbiarskiego biznesu “dwa w jednym” czyli nośnik i pigment razem.

Jego wspólnicy – Dunham i Griswold byli temu przeciwni, gdyż uważali, że ludzie potrafią sami mieszać farby, jak i również nie dadzą sobie narzucić “fabrycznych kolorów”. Byli w błędzie. Produkt przyjął się znakomicie na rynku, choćby dlatego, że ręczne mieszanie farby było ryzykowane i rzadko kiedy udawało się samodzielnie uzyskać ponownie ten sam odcień koloru.

Farby w opakowaniach – rewolucja

Sherwin zamienił sceptycznych wspólników na osobę Edwarda Williama, z którym przez kolejne lata mielił pigmenty i dozował oleje, a w 1880 roku ich wspólna firma Sherwin & Williams wypuściła na rynek pierwsze kubełki w których była gotowa farba. Nowy produkt zrewolucjonizował podejście do malowania. Teraz każdy kto kupił gotową farbę mógł chwycić za pędzel i sam wymalować swój dom. I tak za sprawą Sherwin’a i jego wspólnika świat zaczął się odnawiać i nabierać barw. Zaczęto pokrywać farbami wszystko co się dało, według własnego gustu i fantazji.