Wyczekane, wymarzone ferie – nasze pociechy już nie mogą się doczekać. Hotel wybrany, foldery zobaczone, filmiki w sieci itp. Wszyscy jesteśmy podnieceni, szczęśliwi i już nie możemy się doczekać kiedy będziemy na stoku. Tę atmosferę skutecznie może zburzyć źle dobrany środek transportu.

Kiedy samolot jest lepszy niż autokar?

Wylot na narty samolotem może początkowo wydawać się pomysłem przynajmniej dziwnym. Po co ograniczać swoje bagaże, pakować się zgodnie z lotniczymi procedurami, skoro można wziąć wszystko i spędzić miłe godziny w podróży autokarem. Nie zawsze wszystko wygląda tak dobrze, zwłaszcza zimą, kiedy autokar nie pojedzie tak szybko jak latem, a nasze podróż może trwać nawet kilkanaście godzin.

Samolot jest lepszy niż autokar w przypadku podróży z dziećmi bo:

  • Szybciej będziemy na miejscu
  • Ceny lotów mogą być zbliżone do cen biletów autokarowych
  • Bezpieczeństwo podróży jest większe
  • Minimalizujemy marudzenie w podróży

A skoro wszystko przemawia za samolotem, powinniśmy wybrać właśnie ten środek transportu.

samolot lepszy niż autokat

fot. fotolia.com

Jak się przygotować?

Pierwsza podróż z dzieckiem powyżej drugiego roku życia to nic nadzwyczajnego – tak przynajmniej twierdzą wprawieni w bojach rodzice. Maluch może w większości linii podróżować z bagażem do 10 kg, ma zniżki na bilety, a na pokładzie czeka go szczególne traktowanie ze strony personelu pokładowego. Na pokład możemy wziąć oczywiście pokarm dla malucha, jeśli np. je mleko, nie musimy specjalnie pakować go w pojemniki plastikowe, ale obsługa lotniska zapewne każde nam pokarmu skosztować i może go prześwietlić. Sama podróż, o ile wybraliśmy na narty kraj w obrębie Europy nie będzie trwać dłużej niż cztery godziny, ale zawsze jej najtrudniejszą częścią będzie lotnisko. Pamiętajmy, że rodzice z małymi dziećmi, podobnie jak kobiety w ciąży i inne uprzywilejowane grupy, mają pierwszeństwo przy odprawie i w kolejkach. Nie bójmy się prosić o ustąpienie miejsca, niektórym ludziom trudno uwierzyć, że muszą komuś ustąpić, a inni po prostu nie widzą lub nie chcą widzieć, że potrzebujemy szybko załatwić sprawy z dokumentami na lotnisku.

Więcej o podróży na narty samolotem na https://www.primoris.pl/narty/samolotem

Podróż samolotem mniej uciążliwa dla całej rodziny

Poza tym, że samolotem dostaniemy się na miejsce naszych wymarzonych ferii znacznie szybciej niż autokarem lub własnym samochodem, tak naprawdę o nic więcej niż nasz bagaż nie musimy się martwić. Oczywiście istnieje możliwość zabrania ze sobą własnych nart (które trzeba nadać przed odprawą), ale to nie jest konieczne. W końcu lecimy na narty do miejsca, gdzie wypożyczali różnego typu sprzętu jest mnóstwo. Co więcej, może się okazać, że tak nietypowy bagaż jak narty jest w wybranych przez nas liniach dodatkowo tak wysoko płatny, że znacznie bardziej opłaca się codziennie wypożyczać inne narty niż płacić za przelot naszych własnych. Jeśli chodzi o wielkość bagażu z uwzględnieniem niestandardowych potrzeb dzieci, naprawdę nie ma się o co martwić, bo 23 kg, które są uważane za standardowy bagaż w większości linii lotniczych to naprawdę sporo. Dziecku w wieku powyżej dwóch lat też przysługuje własny bagaż, więc wszystko powinno się zmieścić. Dodatkowo, jeśli mamy tendencje do zabierania na wakacje o wiele za dużo rzeczy, lot samolotem powinien skutecznie ukrócić te praktyki. Weźmiemy po prostu, to co najważniejsze i nie będziemy mieli zagwozdki ile dodatkowych par spodni spakować i później wypakować.

Dowiedz się więcej informacji o wyjazdach narciarskich na https://www.primoris.pl/narty