Impresjonizm jest jednym z tych nurtów w sztuce, które u początku swojego istnienia wywoływały ogromne kontrowersje, burzę wręcz, a potem bardzo szybko zyskały powszechną akceptację, by z czasem zacząć uchodzić za klasycznie poważne i dostojne.

Trudno byłoby się tego domyślić, patrząc współcześnie na impresjonistyczne obrazy, ale impresjonizm rozpoczynał swoje istnienie jako sztuka bez mała rewolucyjna. Czwórka pierwszych impresjonistów zbuntowała się przeciwko regułom dominującej sztuki akademickiej, przedkładającej tematykę (skądinąd niezbyt ciekawą – głównie mitologiczną i historyczną) dzieła nad oryginalność jego wykonania. Akademicy uwielbiali obrazy, o których współcześnie powiedzielibyśmy, że wyglądają trochę jak zdjęcia: odznaczają się daleko posuniętym realizmem (nawet w przypadku scen z mitów) i formą wprawdzie kunsztowną, ale niezbyt odkrywczą. Impresjoniści powiedzieli „basta!” i, gdy nie dopuszczono ich do udziału w ważnej wystawie, zorganizowali własną. Wystawa ta okazała się przełomem: impresjonizm na zawsze zmienił bieg dziejów sztuki, popychając ją na znacznie ciekawsze (technicznie i tematycznie!) tory, z których znamy ją dziś. Nadal jednak chętnie wykorzystujemy obrazy impresjonistów francuskich – czy właściwie ich reprodukcje, bo oryginały osiągają zawrotne ceny na aukcjach sztuki – oraz inne impresjonistyczne dzieła do dekorowania naszych mieszkań i firm. Trzy ciekawe sposoby na to, jak to zrobić, przekazała nam projektantka wnętrz pracująca dla firmy Myloview.

Klasyka: obraz impresjonistyczny w eleganckim salonie (albo dowolnym innym wnętrzu)

Bardzo dawno minęły czasy, gdy dekorowanie wnętrz przy użyciu impresjonistycznych obrazów mogło uchodzić za radykalny krok. Współcześnie tego rodzaju płótna raczej dodadzą mieszkaniu aury powagi i stateczności.

https://myloview.pl/obrazy/wg-kategorii/pejzaz/impresjonizm/

Naczelną ideą impresjonizmu jest próba możliwie jak najbardziej realistycznego oddania wyglądu światła na różnych powierzchniach – z błyskiem w oku tłumaczy dekoratorka z Myloview. – Dlatego impresjonistyczne płótna są tak cudownie rozświetlone, wyglądają, jakby z ich wnętrza świeciło słońca. Lubię więc używać ich do dekorowania salonów, które są nieco ciemne i niedoświetlone, na przykład ze względu na północną wystawę. Strategicznie umiejscowiony obraz impresjonistyczny o dużym formacie zazwyczaj wystarczy, by całkowicie odmienić atmosferę wnętrza i sprawić, że wygląda jednocześnie pogodniej i bardziej elegancko.

Jeśli chcesz dodać wybranemu obrazowi powagi, koniecznie dobierz do niego ramę – bez niej będzie wyglądał nieco łyso, jakby był niewykończony! Prosta, szykowna rama w stonowanym kolorze pięknie podkreśli płótno i ułatwi wkomponowanie go w aranżację wnętrza.

Uwaga na przesadę

Kiedy myślimy o intensywnych barwach, wyrazistych liniach, kontrastach i innych tego rodzaju cechach, zazwyczaj nie przychodzi nam na myśl akurat impresjonizm. Obrazy utrzymane w tym stylu mogą jednak przyczynić się do stworzenia wrażenia chaosu we wnętrzu, jeżeli rola, jaka zostanie im przypisana w aranżacji, nie będzie starannie dobrana.

Zdecydowanie radziłabym unikać przeładowywania wnętrza bodźcami wizualnymi – mówi ekspertka z Myloview. – Kolorowe dywany, jaskrawe meble, barwne ściany i do tego wszystkiego najbardziej kolorowe impresjonistyczne obrazy… to stanowczo za dużo! Jeżeli jakieś wnętrze już jest barwne, koniecznie należy wybrać do niego takie płótna, których kolorystyka jest możliwie jak najbardziej stonowana. Odcienie beżu, szarości, bieli i brązu pomogą „uspokoić” pokój.

Oczywiście można tę radę zastosować odwrotnie: neutralne wnętrze o spokojnej kolorystyce stanie się znacznie bardziej stylowe, jeżeli zawiesisz w nim obraz eksplodujący barwami!

To co z tymi kolorami?

A co, jeżeli nie chcesz tworzyć żadnych kontrastów? Jeżeli po prostu pragniesz, by obraz harmonizował z wnętrzem, wtapiał się w nie? Na to także znajdzie się sposób…

https://myloview.pl/fototapeta-obraz-olejny-krajobraz-kolorowe-jesienia-las-piekna-rzeka-nr-2D37E3E

Najważniejsze jest dopasowywanie kolorów płótna do barw wnętrza i o tym właściwie wszyscy dobrze wiedzą – mówi ekspertka z Myloview. – Istnieje jednak jeszcze jeden ważny aspekt, o którym z kolei często się zapomina: to linie obrazu. Prawie każdy obraz ma zauważalny „wzór”: przewagę linii pionowych, poziomych lub skośnych. Pejzaże, na przykład, często są poziome, bo linia horyzontu jest zwykle pozioma. Obrazy z drzewami są pionowe, bo drzewa są pionowe… We wnętrzach takie linie także są dostrzegalne: warto więc dopasować do nich płótna, bo to pozwoli na stworzenie kompozycji, która emanuje spokojem i stwarza wrażenie starannie przemyślanej i zaplanowanej.

Tutaj znowu można powiedzieć, że „w drugą stronę” ta rada także zadziała: jeżeli nie zależy Ci na spokoju, lecz na dynamice, dekoruj wnętrza obrazami, których linie są inne niż te, które można dostrzec we wnętrzu!

Niech stanie się światło

Impresjonizm jest stylem, który można uwielbiać albo nienawidzić, ale jedno jest pewne: nie można być wobec niego obojętnym. Warto wykorzystać płótna utrzymane w tym stylu do stworzenia aranżacji któregoś z domowych wnętrz, bo na pewno będzie ona przyciągać spojrzenia i zbierać komplementy od gości!