Wiele osób uważa, ze telewizja powoli schodzi ze sceny mediów. Czy jednak na pewno? Wiele wskazuje na to, że tak naprawdę jedynie przechodzi ewolucję i jej popularność może znów wystrzelić w górę w nowej formie. Przesłanek do takich wniosków wbrew wszelkim pozorom jest naprawdę sporo.

Koniec sztywnych programów

Gdyby zapytać przypadkowych osób, czym ich zdaniem charakteryzuje się telewizja, większość skojarzy ją z sztywno ustalonymi ramówkami. I właśnie taki obraz jedenastej muzy sprawił, że na początku XXI wieku, wraz z popularyzacją internetu, zaczęła ona stopniowo tracić na znaczeniu. Do czasu. Jak się okazało znalazły się firmy, które zaczęły eksperymentować z ponownym rozbudzeniem potencjału tego medium.

Pomysł był prosty: skoro internauci lubią oglądać filmy, można zapewnić im możliwość robienia tego w sposób legalny, z wszelkimi wygodami, jakie daje internet. Tak powstały serwisy VoD, czyli Video on Demand. Niektóre z nich, jak choćby słynny Netflix, zaczęły wręcz samodzielną produkcję seriali, których premiera następuje właśnie w internecie. Tylko czy nadal jest to TV?
– Co prawda usługi internetowe można oglądać na laptopie, czy zewnętrznym monitorze, praktyka jednak wskazuje, że znacznie wygodniejsze jest skorzystanie z telewizora, który łączy się z internetem za pośrednictwem specjalnych urządzeń typu Smart TV, np. Apple TV – zauważa Artur Piórkowski z Matrix Media. – A w takim wariancie zdecydowanie możemy mówić o połączeniu obu mediów.

Nadal jest pole do rozwoju

Czy można pójść jeszcze krok dalej i nadać telewizji cechy, które sprawią, że medium to będzie nie tylko nadal żyło, ale wręcz na nowo rozkwitało? Wydaje się, że tak. Jak zauważa Artur Piórkowski sporym polem do popisu jest rozwój technologii Virtual Reality. To jednak nie wszystko.

Czy pojawi się interaktywna telewizja?

Co jakiś czas powstają eksperymenty z interaktywnymi filmami, w których można co jakiś czas decydować o dalszym ciągu oglądanej fabuły. Na razie owa interaktywność jest mocno ograniczona i sprowadza się do podejmowania decyzji w kluczowych momentach. Można się jednak spodziewać, ze wraz z rozwojem mocy obliczeniowej komputerów, prędzej czy później zaczną powstawać produkcje będące czymś pośrednim między filmem telewizyjnym, a grą komputerową. Co prawda nie pojawi się ona w ciągu roku lub dwóch, ale kto wie, co będzie za 10 lub 20 lat?