W końcówce marca przyroda budzi się do życia, a nasze myśli często orbitują wokół popularnych wiosennych porządków. To właśnie wtedy wyciągamy sterty popularnych przydasiów z piwnicy oraz robimy miejsce na rzeczy po zimie. W tym na właśnie zmienione ogumienie. No właśnie, co zrobić ze zdjętymi oponami? Jak je przechowywać?

Wbrew pozorom sytuacja nie jest taka prosta. Nienależycie przechowywane opony mogą w łatwy sposób ulec uszkodzeniu, które niczym bomba z opóźnionym zapłonem, prędzej czy później da nam się we znaki. W najlepszym wypadku wystarczy naprawa, w najgorszym – przeznaczenie części naszego domowego budżetu na zakup nowych butów dla naszego samochodu. Dlatego w tym artykule pokażemy Wam, jak przez to wszystko bezboleśnie przebrnąć i odpowiednio zabezpieczyć opony po sezonie.

Przechowalnia opon – hotel dla samochodowego ogumienia

Pierwszą dostępną opcją jest zostawienie opon na przechowanie w serwisie lub u wulkanizatora, który za dodatkową opłatą znajdzie dla nich miejsce i dobrze się nimi zaopiekuje. Tutaj zazwyczaj pojawia się pytanie: po co mam płacić za przechowywanie opon? Otóż jak to jest zazwyczaj w przypadku różnorakich usług – za pewność, że znajdą się one we właściwych rękach i będą przetrzymywane we właściwy sposób. Cena za przechowanie naszych gum nie powinna przekroczyć 100 zł, a w pakiecie otrzymujemy ich mycie i specjalne miejsce na serwisowej półce. Jeżeli ktoś ceni sobie tzw. święty spokój i bezpieczeństwo, to najpewniej skorzysta z takiej możliwości.

przechowalnia opon kraków

fot. materiały nadesłane

O czym trzeba pamiętać, gdy zostawiamy opony w serwisie?

Przypadki chodzą po ludziach, a że to właśnie ludzie pracują w serwisach, to powinniśmy pamiętać o 3 prymarnych zasadach:

  • wybierz sprawdzony punkt
  • weź paragon
  • spisz model opon, rok produkcji i aktualną głębokość bieżnika.

Jak sprawdzić jaki mamy rocznik opony?

To bardzo proste. Na oponie mamy 4-ry cyferki: pierwsze dwie oznaczają tydzień danego roku, w którym została wyprodukowana, natomiast ostatnie dwie – rocznik.

Domowa przechowalnia opon?

Oczywiście nie jesteśmy skazani na oddawanie opon do serwisu i możemy trzymać je w dowolnym pomieszczeniu w naszym domu. Jednak, jak wynika z doświadczenia, większość problemów zaczyna się wtedy, kiedy w mieszkaniu nie mamy miejsca, a nasza piwnica wypełniona jest po przysłowiowy korek. Natomiast osoby, które mają wolną przestrzeń na domową przechowalnię opon – również muszą zastosować się do kilku zasad.

Jak i w jakim pomieszczeniu przechowywać opony?

Przede wszystkim musi to być miejsce suche. Oczywiście zazwyczaj naturalnym wyborem punktu składowania rzeczy niecodziennego użytku jest piwnica i nie ma w tym nic złego pod jednym warunkiem. Musi ona być względnie sucha, tj. opony nie mogą leżeć w nadmiernej wilgoci, kałuży czy być zalewane przez sąsiada z góry. I tutaj nie ma znaczenia, czy przechowujemy opony letnie, czy zimowe – oba typy są narażone na uszkodzenia w podobnym stopniu.

Co zrobić w przypadku wysokiego zawilgocenia?

Obecnie na rynku dostępnych jest wiele urządzeń, które w znacznym stopniu są w stanie zredukować kłopotliwą wilgoć. Jednak tutaj w głowach wszystkich pragmatyków pojawi się pytanie: czy nie lepiej oszczędzić sobie energii oraz pieniędzy i jednak zostawić opony pod czujnym okiem fachowców?

Kategorycznie odradzamy też trzymania opon na balkonie. Łagodnie rzecz ujmując – warunki atmosferyczne panujące w Polsce nie będą zbyt korzystnie wpływały na nasze opony. Warto także dokładnie umyć je, zabezpieczyć specjalnym preparatem i sprawdzić, czy nie mają np. kamyczków powciskanych w bieżnik. Ogólnie rzecz ujmując – zrobić pielęgnację, takie wellness & spa dla naszych opon.

Sprawa z pozoru prosta, jednak jak chcemy bezpiecznie i prawidłowo przechowywać opony – musimy przeznaczyć na to kilkadziesiąt złotych lub część naszego wolnego czasu.