Ubezpieczamy samochód, by w razie problemów (stłuczki, wypadku i innych zdarzeń drogowych) mieć pewność rekompensaty strat. W założeniu wszystko wydaje się proste – jest szkoda, jest odszkodowanie, ale w praktyce czasem wygląda to inaczej. Dzieje się tak, ponieważ ubezpieczyciele – w ramach szukania oszczędności – stosują pewne sposoby, aby zwrócić jak najmniej, a czasem wcale. Warto poznać te sztuczki.

Zaniżona wartość samochodu. Kto to wyceniał?

Dość często można spotkać się z procederem, gdy ubezpieczyciele, wyceniając poniesioną szkodę, korzystają ze specjalnych programów. To zrozumiałe, bo z jednej strony procedura przebiega szybciej, z drugiej – nie istnieje możliwość pomyłki, bo przecież odpowiednio zaprojektowany algorytm robi to dokładniej, precyzyjniej od człowieka. Czy na pewno?

Niby tak, bo faktycznie to program wszystko oblicza, ale dane do systemu wpisuje pracownik firmy ubezpieczeniowej. A to czasem powoduje pojawienie się błędów, bo wystarczy wprowadzić niedokładne lub niepełne informacje i już powstaje sytuacja, gdy wartość samochodu znacząco spada. Jak się przed tym zabezpieczyć? Najlepiej korzystać z pomocy rzeczoznawcy samochodowego, o czym przeczytamy, klikając w link https://kioskpolis.pl/kim-jest-i-kiedy-pomaga-rzeczoznawca-samochodowy/. Dowiemy się, jaka jest jego rola i dlaczego tak istotna może być dla nas jego praca.

co należy się z oc sprawcy

fot. shutterstock.com

Średnie stawki robocizny

W kosztorysie wyceny szkody widnieją informacje o wymienionych częściach i robociźnie. Co do pierwszej kwestii to ubezpieczyciel nie ma tu zbyt dużego pola manewru, lecz musimy być czujni w przypadku pracy, którą w naprawę naszego samochodu włoży mechanik. Towarzystwa ubezpieczeniowe często podają stawki uśrednione robocizny, a przecież są różne warsztaty, które konkurują między sobą cenowo, ale też w innych obszarach: doświadczenia, renomy, czasie realizacji czy lokalizacji.

Występują więc między nimi spore różnice, nie tylko pod względem kosztów, ale też jakości wykonania napraw. Jako poszkodowani mamy prawo zadecydować, w jakim warsztacie chcemy zreperować pojazd, wybierając fachowców, którzy w naszej ocenie są najlepsi.

holowanie auta na lawecie

fot. shutterstock.com

Kto zapłaci za holowanie?

Po zdarzeniu drogowym może się okazać, że nasz samochód nie nadaje się do jazdy. W takiej sytuacji trzeba go odholować, a taka usługa powinna zostać wliczona w kwotę odszkodowania, ale niestety nie zawsze tak to wygląda. Czasem ubezpieczyciele odmawiają płacenia za firmę holowniczą, uzasadniając tę decyzję zbyt wysoką ceną. Co ciekawe, niekiedy wypadek jest na tyle poważny, że poszkodowany trafia do szpitala. Jeśli tak się dzieje, decyzję o wyborze holownika podejmuje za niego policja. W takiej sytuacji bezpodstawną jest odmowa wliczenia kosztów holowania do odszkodowania.

Jak pokazaliśmy w artykule, czasem uzyskanie odszkodowania od firmy ubezpieczeniowej nie jest łatwym zadaniem, lecz możliwym do wyegzekwowania, jeśli trochę się postaramy. Wystarczy uważnie sprawdzać i analizować działania naszego ubezpieczyciela, a w razie potrzeby je punktować.